Kebab od lat nie schodzi z podium ulubionych dań Polaków. Każdy z nas, czekając na swoją porcję „mieszanego w cienkim”, zastanawiał się pewnie: czy to żyła złota? Choć własna gastronomia brzmi jak spełnienie marzeń o niezależności finansowej, wielu potencjalnych przedsiębiorców hamuje lęk przed kosztami i ogromną konkurencją.
W poniższym zestawieniu rozkładamy ten biznes na czynniki pierwsze. Sprawdzamy, ile zostaje w portfelu po opłaceniu wszystkich rachunków i czy warto budować markę od zera.
Zyski „na rękę” – na jakie kwoty można liczyć?
Zarobki w branży kebabowej nie są stałe – zależą od skali działania i obrotów. Trudno wskazać jedną uniwersalną kwotę, ale analizując rynek, można wyznaczyć konkretne przedziały:
-
Standardowy, solidny punkt: Przy sprzedaży ok. 50 porcji dziennie, właściciel może liczyć na czysty zysk rzędu 7 000 zł miesięcznie.
-
Topowe lokalizacje: W miejscach o dużym natężeniu ruchu, przy sprawnym marketingu i optymalizacji kosztów, dochód netto może przekraczać 15 000 zł miesięcznie.
Portfel pod lupą: Koszty prowadzenia działalności
Zanim zaczniesz liczyć zyski, musisz zmierzyć się z twardą rzeczywistością wydatków. Start w pojedynkę to często inwestycja przekraczająca 120 000 zł (remont, sprzęt, koncesje). Do tego dochodzą koszty stałe:
| Kategoria kosztów | Szacunkowa kwota miesięczna |
| Najem lokalu | 2 000 – 7 000 zł |
| Pensje pracowników | 25 000 – 30 000 zł |
| Zaopatrzenie (surowce) | 3 000 – 4 000 zł |
| Rachunki (media) | 1 000 – 1 500 zł |
| Reklama i promocja | ok. 1 000 zł |
Franczyza jako sposób na bezpieczny start
Dla osób, które boją się ryzyka „utopienia” kapitału, alternatywą jest model franczyzowy. Zamiast uczyć się na własnych błędach, korzystasz z gotowego przepisu na biznes.
Przykładem jest sieć AM AM KEBAB, gdzie próg wejścia jest znacznie niższy – inwestycja zaczyna się już od 10 tys. zł. W zamian przedsiębiorca otrzymuje nowoczesną, w pełni wyposażoną przyczepę gastronomiczną, gotową do pracy. To rozwiązanie pozwala uniknąć problemów z sanepidem czy żmudnego poszukiwania dostawców, a znana marka (wspierana przez takich ambasadorów jak Kamil Grosicki czy Kizo) od pierwszego dnia przyciąga klientów.
Co decyduje o tym, że kebab zarabia?
Niezależnie od wybranej drogi, o sukcesie w tej branży decydują trzy filary:
-
Miejsce z potencjałem: Najlepiej sprawdzają się punkty w pobliżu biurowców, uczelni lub w centrach rozrywkowych miast.
-
Powtarzalna jakość: Klienci wracają tam, gdzie smak jest zawsze tak samo dobry. Stabilne receptury i świeże składniki to podstawa lojalności.
-
Siła przebicia: W dobie social mediów dobry produkt to za mało. Potrzebna jest widoczność, programy lojalnościowe i profesjonalny wizerunek, który w systemach franczyzowych dostaje się w pakiecie.
Podsumowanie
Prowadzenie kebaba to realna szansa na zarobki rzędu 7–15 tys. zł miesięcznie, ale wymaga to albo ogromnego wkładu własnego i doświadczenia, albo postawienia na sprawdzony model partnerski. Franczyza wydaje się być rozsądnym kompromisem dla tych, którzy chcą szybko zacząć zarabiać, minimalizując przy tym stres związany z początkami w gastronomii.
